Wiadomości z Rudnika nad Sanem i okolicy
 
Maj 2008  [Archiwum]

31.05.2008

   W Rudniku trwa IX edycja "Wikliny 2008"

O części wydarzeń była mowa wcześniej.
Aby mieć dokładną orientację : Co ? Gdzie ? i Kiedy ? -
zapoznajmy się z całym programem imprez.
Można go znaleźć tutaj.

30 maja i 1 czerwca 2008r.
Centrum Wikliniarstwa jest otwarte od 10:00 do 20:00,
a wstęp w tych dniach jest wolny.

______________________

   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie           

29.05.2008

Stal Nowa Dęba - Orzeł Rudnik 4:2 (0:1).
Bramki dla Orła : Marut i Warchoł.
______________________

28.05.2008

Z emaili od czytelników :

"Chciałem zaprostestować.
To jak grał Orzeł w drugiej połowie meczu z Przyszowem, wszyscy widzieli. Jakie zmarnował sytuacje
podbramkowe, wszyscy widzieli. Jakie bramki wpadły dla Przyszowa, też.
Ale nie wszyscy widzieli obraźliwy gest jednego z naszych napastników
w stronę kibiców Orła, z wyciągniętym środkowym palcem do góry. Stało się to, gdy mój sąsiad z prawej spytał głośno "jak można było
to tak zagrać ?", po kolejnej zmarnowanej stuprocentowej sytuacji.

Ten napastnik powinien zadać sobie pytanie - po co gra w piłkę nożną i barwy jakiego klubu reprezentuje ?
I przeprosić za swoje skandaliczne zachowanie.
Kibic Orła"
______________________

27.05.2008

     Zaproszenie na IMPREZY dla mieszkańców miasta i gminy Rudnik nad Sanem

MOSiR w Rudniku nad Sanem zaprasza do udziału w Wiklinowym Rajdzie Rowerowym,
organizowanym w ramach imprezy "Wiklina 2008".
Początek rajdu - 29 maja 2008r. (czwartek) o 16:00
(start i meta - MOSiR)
Po zakończeniu rajdu - ognisko dla uczestników.
Informacje i zgłoszenia - sekretariat MOSiR tel. 15 8761 123

MOSiR w Rudniku nad Sanem
    zaprasza do udziału w
sportowo - rozrywkowym turnieju rodzinnym "Baw się razem z nami",
organizowanym w ramach imprezy "Wiklina 2008".
Początek turnieju - 30 maja 2008 r. (piątek) o 18:00.
Zapraszamy do udziału rodziny z terenu gminy Rudnik nad Sanem (drużyna - rodzice i dziecko do 18 roku życia)
Do wygrania atrakcyjne nagrody. Informacje uzyskać można w sekretariacie MOSiR tel. 15 8761 123

MOSiR w Rudniku nad Sanem
     zaprasza do udziału w
Turnieju Tenisa Ziemnego o Puchar Burmistrza Gminy i Miasta Rudnik nad Sanem,
organizowanym w ramach imprezy "Wiklina 2008". W turnieju mogą startować mężczyźni powyżej 18 roku życia
(mieszkańcy Gminy i Miasta Rudnik nad Sanem).
30 maja 2008 r. (Piątek) - 16:00 - Eliminacje
31 maja 2008 r. (Sobota) - 10:00 - Finały
Zgłoszenia przyjmowane są do 28 maja 2008 (środa) w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Rudniku nad Sanem
lub pod numerem tel. 15 8761 123

MOSiR w Rudniku nad Sanem zaprasza
do udziału w
Turnieju siatkówki plażowej o puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej w Rudniku nad Sanem,
organizowanym w ramach imprezy "Wiklina 2008".
Początek turnieju - 30 maja 2008 r. (Piątek) - o 15:00
Mecze finałowe - 31 maja 2008 r. (Sobota) - o 9:00
W turnieju drużyny będą występować w składach trzyosobowych (jedna kobieta, dwóch mężczyzn)
Zgłoszenia przyjmowane są w sekretariacie MOSiR do 28 maja (środa) 2008 r. lub telefonicznie 15 8761 123

[Informacje nadesłał MOSiR w Rudniku - thx !]
---------------------------------

Imprez jest tak wiele, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Nie warto siedzieć w domu.
______________________

26.05.2008

   Sukces naszych młodych strażaków

 Podczas 5 Powiatowych Zawodów Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych, które odbyły się 25 maja w Zarzeczu
Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza dziewcząt zajęła 1 miejsce, a Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza chłopców
zajęła 2 miejsce
. Obie nasze drużyny się zakwalifikowały do zawodów wojewódzkich które odbędą się 15 czerwca
w Krzeszowie.

[Informację nadesłał - Naczelnik OSP Rudnik nad Sanem Paweł Kazanecki, thx !]
______________________

25.05.2008

   Wspaniały koncert organowy w wykonaniu Grzegorza Orłowskiego ! ! !

   Brawo, brawo, po trzykroć brawo !

  Po dzisiejszym występie Grzegorza Orłowskiego - rudnickiego organisty
kościoła pod wezwaniem Trójcy Świętej, bez przesady można stwierdzić,
że mamy w Rudniku artystę i wirtuoza gry organowej co się zowie !
Warto było namawiać pana Grzegorza do realizacji tego przedsięwzięcia
i czekać kilka lat na dzisiejszy wieczór. Artysta znakomicie odnalazł się tak
w spokojnych chorałach Jana Sebastiana Bacha jak i w dynamicznym
"Marszu koronacyjnym" Purcella. Świetnie w jego interpretacji, zabrzmiały
na rudnickich organach utwory Buxtehudego oraz Louisa Lefebure-Wely'ego, .
Całość zakończyła się tyleż brawurowym, co przepięknym wykonaniem Toccaty
i fugi d-moll Jana Sebastiana Bacha. Na bis usłyszeliśmy Ave Maria,
w spokojnej, organowej transkrypcji rudnickiego organisty.

   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie     Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

  Cóż znaczy talent, poparty starannym wykształceniem i wieloma godzinami intensywnych ćwiczeń. Pana Grzegorza
można też bardzo często spotkać w leżajskim klasztorze, podczas koncertów festiwalu muzyki kameralnej i organowej,
gdzie podgląda mistrzów. Dzisiaj to jemu udało się wydobyć z rudnickiego instrumentu tak wspaniałe i różnorodne brzmienia. Któż lepiej zna zresztą nasze organy, niż Grzegorz Orłowski, grający tu już 12 lat. Jest to w tej chwili
instrument unikalny w skali Podkarpacia. Ma 33 głosy, a według informacji, której udzielił konferansjer, w czerwcu
wzbogaci się o głos trzydziesty czwarty. Rudnicka publiczność ma nadzieję, że ten dzisiejszy, niemal godzinny występ,
to początek większej całości.
Choć już wcześniej, po pieśni na wyjście, Grzegorz Orłowski często prezentował próbki swoich nieprzeciętnych
możliwości, to dzisiaj, grając własny koncert, niewątpliwie przekroczył Rubikon swej muzycznej kariery.

 Brawo, brawo, po trzykroć brawo !
 Dziękujemy i czekamy na następny koncert.

Organizatorem koncertu było Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju Ziemi Rudnickiej im. hrabiego Ferdynanda Hompescha.
Jemu też udało się przekonać pana Orłowskiego do przygotowania koncertu.
Ostatnie zdjęcie nadesłał Marian Pędlowski - thx!

______________________


Orzeł Rudnik - Strażak Przyszów 3:2 (3:0)
______________________

23.05.2008

III Międzynarodowy Plener Wikliny Artystycznej - Rudnik nad Sanem 2008 i wystawa "Natura optima"

Oto znakomita relacja z tych wydarzeń, autorstwa Magdaleny Dziubak [thx!]
Autorką zdjęć jest również Magdalena Dziubak.

Od 7 do 18 maja w Rudniku nad Sanem przebywało sześcioro artystów plastyków, którzy wzięli udział
w III Międzynarodowym Plenerze Wikliny Artystycznej. Jego komisarzem był Stanisław Dziubak z Tarnobrzega,
a korzystając z jego zaproszenia do stolicy wikliniarstwa przyjechali: Anna Burlikowska i Joanna Warchoł
(obie z Krakowa), Anna Popowa (Łuck, Ukraina), Galina Diugowska i Wołodymir Bałybierdin (małżeństwo
z Kijowa, Ukraina). Podczas swego pobytu stworzyli oni prace, z których cztery stanęły przy ulicy Mickiewicza,
w okolicy cmentarza, a jedna zdobi plac przed Centrum Wikliniarstwa. W ich wykonaniu pomagali artystom dwaj
miejscowi wyplatacze: Zbigniew Waliłko i Mariusz Szot.

Stanisław Dziubak stworzył rzeźbę "Nowa fala", którą
dopełniają krzewy. Zastąpiła ona nadgryzioną już zębem
czasu pracę pt. "Rudnicka fala".
Anna Burlikowska jest autorką zwartej
formy rzeźbiarskiej - "Wokół tajemnicy".

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie       Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

Tuż obok niej Joanna Warchoł usytuowała instalację "Energia czasu".
Nieco dalej, na jednej z sosen, pracę pt. "Oczekiwanie" umieściła
Anna Popowa
.

  
     Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie     Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 

   Galina Diugowska i Wołodymir Bałybierdin natomiast wspólnie wypletli wiklinowego anioła, który "strzeże" wejścia do CW. Artyści nadali swemu dziełu tytuł "Dobry anioł rudnickich wikliniarzy".
Wszystkie nowo powstałe rzeźby pozostaną w przestrzeni miasta tak długo, jak pozwoli im na to czas,
bo będąc częścią przyrody (nie tylko dzięki temu, że zostały osadzone na jej łonie, lecz także dlatego,
że zrobiono je z naturalnego tworzywa) tak samo jak ona są narażone na działanie deszczu, wiatru
i słonecznych promieni.

Szeroko pojęta przyroda stała się też bohaterką otwartej w dniu zakończenia ww. pleneru, tj. 18 maja, wystawy zatytułowanej "Natura optima". Zamknęła ona pierwszy rok istnienia Centrum Wikliniarstwa oraz funkcjonującej
w jego ramach galerii. Autorami tej ekspozycji są zielonogórscy plastycy Grażyna i Zdzisław Bazylewiczowie,
którzy prezentują na niej swoje rysunki, oraz Stanisław Dziubak, którego wkładem w to artystyczne przedsięwzięcie
są wiklinowe rzeźby.

Wystawa ta wcześniej była eksponowana w Galerii Sztuki BWA "Zielona" w Busku
Zdroju oraz w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Sandomierzu. Wówczas Jan Adam Borzęcki na łamach "Tygodnika Nadwiślańskiego" (19/1408) napisał o niej:
"(...) Jeśli idzie o refleksje z wystawy, to znakiem szczególnym rysunków Grażyny Michalak-Bazylewicz jest ich delikatność, zwiewność i zdolność zarażania nastrojem.
To, co na rysunku przemawia bardziej emocją niż materialnym znakiem.
W jej pracach czuć podskórną ekspresję i jakiś przemożny magnetyzm, który
wywołać może jedynie kobieca wrażliwość, talent i ręka.
Męski punkt widzenia natury widoczny jest natomiast w rysunkach Zdzisława Bazylewicza. W jego pracach pełno jest kłębiących się grzyw, pędzących koni, gestykulujących postaci i zatrzymanych w ruchu zdarzeń. To jakby szkicownik żywiołowej, spontanicznej codzienności kontrastowanej z naturalną
powściągliwością ruchu materii nieożywionej. Rysunki te nie są jednak opozycją
w stosunku do prac Grażyny, ale raczej dopełnieniem wymiarów rzeczywistości,
w której statyka miesza się z dynamiką.

       Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 
  Otwarcie wystawy "Natura optima".   Obok burmistrza Waldemara   Grochowskiego - Stanisław Dziubak

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie  

Wystawa "Natura optima"
w galerii CW

Jeśli chodzi o wiklinowe dzieła Stanisława Dziubaka, to powiem tylko, że artysta po raz kolejny potwierdził swoją klasę. Jego prace cechuje nadzwyczajne wyczucie naturalnego materiału, wspaniała biegłość techniczna oraz wyobraźnia plastyczna, dzięki której wiklinowa plecionka zmieniła się w fascynująca rzeźbę.
(...) Znakiem szczególnym wystawy jest jej niepowtarzalny klimat. Strzałem w dziesiątkę okazało się bowiem
połączenie rysunku z wiklinowymi rzeźbami, które razem przyczyniają się do odkrycia natury. Przede wszystkim
dobrej strony człowieczeństwa."
Warto wspomnieć, że w ten sposób zatoczyła swoje pierwsze koło historia galerii CW, gdyż w maju ubiegłego roku jej działalność została zainaugurowana wystawą "Dziubak i przyjaciele". Podczas niej swoje prace zaprezentowali
zaproszeni przez tarnobrzeskiego artystę członkowie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Twórczego "Wiklina".
Fakt ten nie jest dziełem przypadku a świadomie prowadzonej polityki. - Wiklina to nie tylko rzemiosło, wiklina
to także sztuka. Dlatego zależy nam na tym, by pokazywać oba jej oblicza, szczególnie zaś zamierzamy
skoncentrować się na tym, które jest mniej znane. Centrum Wikliniarstwa będzie więc propagować wiklinę
artystyczną, czemu służyć mają także plenery takie jak ten, który właśnie się odbył - powiedział podczas
wernisażu burmistrz Rudnika, Waldemar Grochowski.

______________________   

22.05.2008

  Święto Bożego Ciała w Rudniku - Anno Domini 2008

Chociaż jeszcze przed jedenastą padał rzęsisty deszcz,
to na czas procesji pogoda polepszyła się na tyle, że można
było praktycznie schować parasol. Tradycyjnie już, w Rudniku powstały ołtarze wykonane z wikliny.
A wykonali je i sponsorowali :
Mirosław Olko, Halina i Stanisław Szydełko,
oraz Ewa i Jerzy Bigos.
______________________

       Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 

   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie     Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie     Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie     

21.05.2008

  Zniszczony kort

Po raz kolejny ktoś zniszczył nawierzchnię rudnickiego kortu.
Być może nie wiedział, że po intensywnych opadach deszczu kort z mączki
jest bardzo miękki i nie nadaje się do gry. Ale zgodnie z wiszącym na kortach regulaminem, dobrymi obyczajami i z pewnymi zasadami kultury, powinien
wiedzieć, że po skończonej grze należy kort wyrównać.
Doprowadzenie kortu do dobrego stanu, kosztowało miłośników tenisa
z Rudnickiego Towarzystwa Tenisa Ziemnego wiele godzin społecznej pracy.
Stąd apel RTTZ do wszystkich korzystających z kortów :

Proszę nie grać po opadach deszczu, gdy kort jest miękki.
Proszę starannie równać kort po zakończonej grze.

______________________

   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie      Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie     

   Zaproszenie na koncert muzyki organowej

Jeszcze nie wybrzmiały do końca dźwięki poprzedniego koncertu, a Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju
Ziemi Rudnickiej
im. hrabiego Ferdynanda Hompescha serdecznie zaprasza mieszkańców miasta i okolic na :

   Koncert organowy rudnickiego organisty
- Grzegorza Orłowskiego.

Koncert odbędzie się w najbliższą niedzielę, 25 maja, po Mszy Św. wieczornej, około godziny 20.
Grzegorz Orłowski wykona utwory Buxtehudego, Purcella, Lefebure-Wely i oczywiście Jana Sebastiana Bacha.
[Informacje nadesłali : Marian Pędlowski i Arkadiusz Urban - thx !]

--------------------

Zapowiada się kolejne duże wydarzenie muzyczne. Miejmy nadzieję, że będzie to początek większej całości
i dłuższego cyklu. Jest to z pewnością duże wyzwanie dla tego młodego, obiecującego artysty, który pokazał
już niejednokrotnie próbki swego dużego talentu i możliwości interpretacyjnych.
Tego nie można przegapić !
[kopernik]
______________________

Organizatorzy imprezy gospodarczo-kulturalnej "Wiklina 2008 Rudnik nad Sanem" serdecznie zapraszają
na uroczyste obchody Dnia Matki i Dnia Ojca, w sobotę, 24 maja 2008 r. na godz. 16:00, do sali widowiskowej
Domu Kultury w Rudniku.
W programie występ zespołu pieśni i tańca "Dębianie" oraz wiązanka piosenek w wykonaniu solistek. Wstęp wolny.
[Info ze strony www MOK w Rudniku]
______________________

20
.05.2008

     "Widzialność marzeń" w Rudniku !

Niedzielny, przepiękny koncert Beaty Rybotyckiej i Konrada Mastyło w rudnickim
kościele Trójcy Świętej, można zestawić w jednym rzędzie z wydarzeniami tej miary,
co wcześniejsze występy Wiesława Ochmana czy Anny Szałapak.
Tylko niezwykłej koincydencji zjawisk, zdarzeń, spotkań, korzeni rodzinnych, tudzież
znajomości, można zawdzięczać fakt, że tej miary artyści gościli w naszym małym miasteczku.
Beata Rybotycka, z właściwym sobie urokiem, wprowadziła rudnicką publiczność w "piwniczne
klimaty" niezwykłych pieśni Jana Kantego Pawluśkiewicza, Andrzeja Zaryckiego i Zbigniewa
Preisnera. Swoistym urozmaiceniem były lekkie, acz nie pozbawione głębszych podtekstów
utwory, śpiewane w okresie dwudziestolecia międzywojennego przez Hankę Ordonównę.

      Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

Krakowska Artystka uraczyła nas też pieśnią z repertuaru Edith Piaf, w tłumaczeniu Wojciecha Młynarskiego.
Całość zamknęła utworem, z przejmującym tekstem i muzyką Andrzeja Sikorowskiego, by na bis wyśpiewać
wzruszającą "Kolędę dla Nieobecnych" - Zbigniewa Preisnera.

Na koniec zaprosiła rudniczan do odwiedzania Krakowa, a w szczególności do Teatru "Stu", z którym jest związana
od lat. I tak jak podczas całego, tak na wskroś krakowskiego i "piwnicznego" koncertu, tą piękną muzyką grała
na strunach wspaniałych wspomnień, z pięciu lat krakowskich studiów piszącego te słowa, tak zaproszeniem
do Teatru "Stu" wywołała prawdziwą nostalgię i ...tęsknotę za tamtymi czasami.
Teatr "Stu" Krzysztofa Jasińskiego był bowiem w moich czasach studenckich zjawiskiem, miejscem magicznym.
A dla studentów elektroniki krakowskiej AGH, z mojego roku w szczególności, odskocznią od pełnych cyfrowej
i skwantowanej rzeczywistości wykładów i laboratoriów.
Bo wystarczyło przecież wsiąść "Na miasteczku" w "173", przejechać kilka przystanków na Aleje Krasińskiego i ...

  Wróćmy jednak do niedzielnego koncertu, który nie miałby z pewnością tego niezwykłego kolorytu i klimatu,
gdyby nie akompaniament i aranżacje Konrada Mastyło. Akompaniament, w tym przypadku nie jest odpowiednim
słowem. To Coś znacznie wykraczającego poza ramy tego sformułowania, Coś, co już po kilku usłyszanych taktach
pozwala się przenieść w świat stworzony kiedyś przez Piotra Skrzyneckiego i jego Piwnicę. 
Świat, którego częścią byli i są : Beata Rybotycka ze swoim wspaniałym, niepowtarzalnym głosem oraz Konrad
Mastyło
ze swoją niezwykłą przestrzenią dźwięków.
Dziękujemy za wspaniały koncert i za zaproszenie !

Warto więc z tego zaproszenia skorzystać, pod warunkiem wszakże, że wcześniej uda się zarezerwować
i kupić bilety na jeden ze spektakli Teatru "Stu". [link poniżej]

http://www.scenastu.com.pl

______________________

19.05.2008

Tak wyglądały okolice otwartego dzisiaj w Rudniku sklepu sieci
"Biedronka" dwie godziny po przejściu zasadniczej fali tsunami,
złożonej ze spragnionych zakupów klientów. Nastąpiła blokada ulicy
Sanowej a zdesperowani kierowcy, nie zważając na podwójną linię
ciągłą, parkowali swoje auta na obwodnicy oraz na polnej drodze
prowadzącej w kierunku Sanu.
______________________

   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie      Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 

   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie      Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

18.05.2008

Sparta Jeżowe - Orzeł Rudnik 1:3 (1:1).
Pierwsza prowadzenie w tym meczu objęła Sparta. W drugiej połowie nasz bramkarz obronił rzut karny.
Bramki dla Orła strzelili : Młynarski, Wala i Szymonik. Drugi i trzeci gol dla naszej drużyny padły w ostatnich
dziesięciu minutach meczu.
[Info nadesłał Drejek - thx!]
______________________

Zgodnie z tytułem-mottem "Skwery miasta", kończącego
się właśnie Międzynarodowego Pleneru Wikliny Artystycznej,
na tychże skwerach pojawiły się wiklinowe rzeźby i instalacje.
Robią duże wrażenie swą oryginalnością, wystarczy zresztą
spojrzeć na zdjęcia obok. Najlepiej oczywiście zobaczyć
je na własne oczy, udając się na osiedle Górka.
Komisarzem pleneru był Stanisław Dziubak.
______________________

   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie      Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie     Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

Ukazało się wydanie specjalne "Przeglądu Rudnickiego".
W tym roku mija 70-rocznica powstania harcerstwa w Rudniku i tematyce związanej
z rudnickimi harcerzami jest w całości poświęcone to ciekawe wydawnictwo.
A w nim na 120 stronach można przeczytać relacje, historie, wywiady, oglądnąć bardzo wiele archiwalnych zdjęć.Redaktorem tego numeru jest hm Anna Korasiewicz.
______________________

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie  

   Joanna Burdzy mistrzynią województwa

W rozegranych w Chotowej Mistrzostwach Szkół województwa podkarpackiego Joanna Burdzy zajęła
pierwsze miejsce
w kategorii dziewcząt do lat 10.
Barbara Trybowska zajęła 5 miejsce a Anna Trybowska miejsce 8. Startowało 27 zawodniczek.
W kategorii wiekowej do lat 13, Adrian Kochowski zajął wysokie 10 miejsce, a Paweł Głuszak był 17,
na 63 startujących. W Mistrzostwach Polski Przedszkolaków Radosław Moskal zajął 28 miejsce, na 72 startujących zawodników.
[Informację nadesłało Kierownictwo sekcji szachowej MKS "Orzeł" Rudnik - thx !]
______________________

16 maja, na boiskach MOSiR w Rudniku, w ramach XIII edycji Pucharu im. Marka Wielgusa, został rozegrany
turniej piłki nożnej dla dzieci. W kategorii chłopców wygrał klub KS Juvenia Stalowa Wola.
Kolejne miejsca zajęli : UKS Tęcza Ulanów, SP 9 Tarnobrzeg oraz PSP Zarzecze.
Pierwsza trójka wywalczyła awans do turnieju wojewódzkiego.
W kategorii dziewcząt triumfowały zawodniczki SP z Grodziska Górnego i one awansowały do etapu wojewódzkiego.
Kolejne miejsca zajęli : SP Wólka Grodziska, PSP Nr 5 Nisko, Fenix Hucisko oraz UKS Olimpia-Orlęta Pysznica.

15 maja, również na boiskach MOSiR w Rudniku, rozegrany został turniej piłkarski dla dzieci "Z podwórka na stadion".
W kategorii chłopców wygrał MOSiR Leżajsk, pokonując w finale Nurt PSP Zarzecze 2:0.
W meczu o 3 miejsce UKS Dziewiątka Tarnobrzeg pokonała UKS Grodzisko DOlne 3:1.
Drużyna z Leżajska awansowała do finału wojewódzkiego.
Pośród dziewcząt wygrał zespół Leszczynka Laszczyny, a kolejne miejsca zajęły drużyny : UKS Grodzisko Dolne,
Fenix Hucisko i SP Pysznica. Trzy pierwsze zespoły awansowały do finału wojewódzkiego.

[Informację nadesłał MOSiR w Rudniku - thx !]

------------------------------------------------

Szkoda, że w tych turniejach zabrakło drużyn z Rudnika. A od tego zależy przecież przyszłość piłki nożnej w Rudniku.
Na szczęście mamy bardzo dobrych, młodych szachistów.
[kopernik]

______________________

17.05.2008

 Jeszcze kilka dni temu tak wyglądał powstający w Rudniku
sklep sieci "Biedronka" i jego otoczenie. Jak można się dowiedzieć
z ulotki reklamowej, otwarcie "Biedronki" w Rudniku nastąpi
już w najbliższy poniedziałek, 19 maja, o 15:00.
Sklep znajduje się przy ul. Sanowej 11.
______________________

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie  

16.05.2008

 Teren wokół budynku rudnickich Warsztatów Terapii Zajęciowej
przy ulicy Rzeszowskiej (dawny "Wipklast") prezentuje się coraz efektowniej.
Nie mogło oczywiście zabraknąć akcentów wiklinowych.
Na drugim zdjęciu - popularna "Wisienka", która każdego dnia
kursuje ulicami miasta i okolicy, dowożąc uczestników warsztatów
na miejsce zajęć.
______________________

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie       Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 

15.05.2008

  Kolejna wyprawa śladami Ferdynanda Hompescha

Oto email jaki nadesłał Marian Pędlowski [thx].

 Wyprawa do Jaroslavic - miejsca, gdzie znajduje się grób Ferdynanda Hompescha

W dniach 10 - 12 maja 2008 roku odbyła się - zaplanowana
w październiku 2006 roku -wyprawa do Jaroslavic w południowych Czechach, w poszukiwaniu śladów hrabiego Ferdynanda. Organizatorem wyprawy było Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju Ziemi Rudnickiej
im. hrabiego Ferdynanda Hompescha.

        Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie       Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

Uczestniczyła w niej grupa rudnickich harcerzy, członkowie Zarządu Stowarzyszenia: Anna Olko i Marian Pędlowski
oraz Janusz Chmiel z córką. Wyprawę wspomagało dwóch tłumaczy z języka czeskiego i niemieckiego.
Głównym celem wyprawy było między innymi uporządkowanie płyty grobu hrabiego Ferdynanda Hompescha (zaniedbana, porośnięta mchem), złożenie kwiatów oraz zamontowanie tablicy pamiątkowej, informującej w trzech językach: czeskim,
niemieckim i polskim - o tym, iż spoczywa tam hrabia Ferdynand Hompesch.

Wcześniej zwróciliśmy się do starosty Jaroslavic o zgodę na wykonanie prac porządkowych. Po przyjeździe
na cmentarz w sobotę wieczorem spotkało nas miłe zaskoczenie. Okazało się bowiem, iż płyta została bardzo dobrze oczyszczona.
Uroczystość na cmentarzu odbyła się w niedzielę. Oprócz nas uczestniczył w nich Austriak dr Sigurd Markus
Hochfellner - właściciel zamku w Jaroslavicach oraz Czech dr Martin Markel - historyk. Uroczystość rozpoczęło
odegranie trzech hymnów narodowych: czeskiego, austriackiego oraz polskiego. Następnie Janusz Chmiel przedstawił krótko genezę naszej wyprawy. W swojej wypowiedzi trochę błędnie wskazał "Towarzystwo Miłośników Ziemi
Rudnickiej im. hr. Ferdynanda Hompescha", jako organizatora wyprawy. Następnie harcerz Marcin Samel rozsypał
obok grobu, specjalnie w tym celu przywiezioną ziemię rudnicką.
Dr Martin Markel podziękował za "ożywienie pamięci o hr. Ferdynandzie Hompeschu.
Katarzyna Guzik (harcerka) złożyła na płycie wiklinowy kosz z biało czerwonymi kwiatami i biało czerwoną szarfą
z napisem: Hrabiemu Ferdynandowi Hompeschowi - Rudniczanie. Anna Olko ustawiła flakon z żywymi kwiatami,
zaś Marian Pędlowski zapalił znicz z napisem: W hołdzie hrabiemu Ferdynandowi Hompeschowi wdzięczni Rudniczanie.
Z kolei wspólnie: dr Hochfellner, dr Markel, Janusz Chmiel i Marian Pędlowski - zamocowali na ogrodzeniu tablicę pamiątkową. Było to wydarzenie niezwykle symbolicze, oto bowiem Austriak (hrabia Hompesch z pochodzenia był Austriakiem), Czech ( Hompeschowie przybyli do Rudnika z Czech dwóch tam znajduje się grób hr. Ferdynanda)
oraz dwóch Polaków, współpracują w takim "dziele".

Niezwykłą atrakcją wyprawy było zwiedzanie zamku w Jaroslavicach, będącego kiedyś własnością Hompeschów.
Po zamku oprowadzał nas i opowiadał jego historię - osobiście jego aktualny właściciel - dr Hochfellner. Zwiedzanie
trwało ponad trzy godziny - byliśmy w każdym jego zakamarku.
Po zakończeniu zwiedzania dr Hochfellner i dr Markel otrzymali wiklinowe kosze i inne wyroby oraz materiały
promocyjne naszego miasta.

Kolejnym etapem był wyjazd do Wiednia i kilkugodzinny spacer po jego centrum. W poniedziałek byliśmy z wizytą
w siedzibie władz Jaroslavic. Zostaliśmy przyjęci wyjątkowo miło przez starostę i jego zastępcę. Byliśmy oprowadzeni
po urzędzie, widzieliśmy między innymi gustownie urządzoną salę ślubów. Trwające ponad godzinę spotkanie
ze starostą odbyło się w bardzo miłej atmosferze. Wskazaliśmy bardzo konkretne obszary współdziałania.

Największą sensacją naszej wyprawy jest wykonanie fotografii krypty hrabiego Ferdynanda Hompescha
(zdjęcia obok)

______________________

 
14.05.2008

W Rudniku od kilku dni trwa Międzynarodowy Plener Wikliny
Artystycznej
, którego komisarzem jest Stanisław Dziubak.

Artystów można spotkać na terenie MOSiR.
Jak widać na zdjęciach obok , wyłaniają się już pierwsze kształty wiklinowych rzeźb i instalacji.
______________________

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie   

W najbliższą niedzielę, o 15:00, w Centrum Wikliniarstwa, w I rocznicę powstania tej instytucji rozpocznie się wernisaż wystawy Stanisław Dziubaka oraz Grażyny i Zdzisława Bazylewiczów - "Natura Optima".
Po nim, o 19:00, w kościele Trójcy Świętej zostanie odprawiona Msza Święta w intencji mieszkańców
Miasta i Gminy Rudnik nad Sanem.
______________________

Także w niedzielę, o dwudziestej dojdzie do niezwykłego wydarzenia. W rudnickim kościele, z recitalem
"Widzialność marzeń" wystąpi krakowska aktorka i artystka - Beata Rybotycka, a będzie jej akompaniował Konrad
Mastyło
. Takie wydarzenie nie wymaga specjalnych rekomendacji. Jesienny, stalowowolski koncert tej dwójki
krakowskich artystów, wzbudził autentyczny zachwyt publiczności. "Widzialność marzeń" zapowiada się niezwykle
interesująco i z pewnością dostarczy widzom i słuchaczom niesamowitych wrażeń i doznań.
Tego nie wolno przegapić !
______________________

Z prasy lokalnej

    Nisko, Rudnik nad Sanem - Rosną pensje urzędników

Pracownicy starostwa powiatowego i rudnickiego magistratu dostali dziesięcioprocentowe podwyżki.
Na wyższe pensje nie mają co liczyć urzędnicy z niżańskiej gminy.

- Mamy problemy ze znalezieniem informatyka - mówi Waldemar Grochowski, burmistrz Rudnika nad Sanem.
- Młodzi i dobrzy pracownicy chcą odchodzić, bo dostają atrakcyjne propozycje pracy od firm. Zatrzymać
urzędników mają podwyżki płac. Właśnie ukazało się nowe rozporządzenie regulujące pensje pracowników
samorządowych.
- Płace w naszym urzędzie wzrosną średnio o 10 procent - mówi Władysław Pracoń, starosta niżański.
Podwyżki dostaną również zatrudnieni w Powiatowym Urzędzie Pracy i Centrum Pomocy Rodzinie. To razem
z pracownikami starostwa ponad 120 osób. Powiat wyda na fundusz płac o 232 tys. zł więcej niż w ubiegłym roku.

Dziesięcioprocentowe podwyżki dostali również wszyscy urzędnicy rudnickiego magistratu. Do tego 7 najmniej
zarabiających pracowników dostało 100 zł podwyżki ekstra. - W funduszu płac wzięto pod uwagę wzrost pensji
burmistrza, ale moje wynagrodzenie ustala rada i nie mogę dostać podwyżki - mówi burmistrz Grochowski.
- Dlatego rozdzieliłem te pieniądze wśród młodych pracowników.
Rudnik wyda na płace urzędników o 106 tys. zł więcej niż w ubiegłym roku. Na wyższe zarobki nie ma widoków
w Urzędzie Miasta w Nisku. - Mamy 2-3 pracowników, którym musimy wyrównać płace do obowiązujących widełek
- mówi burmistrz Julian Ozimek. - Innych podwyżek nie przewidujemy.
[bp, Nowiny Rzeszowskie]

______________________

13.05.2008

 Pogrzeb Ś.P. Władysława Konefała.
Na rudnickim cmentarzu parafialnym tłumy Rudniczan pożegnały dzisiaj
tego wspaniałego Człowieka. Żegnali Go koledzy z "Orląt", żegnała
Go młodzież z rudnickiego gimnazjum im. "Orląt", żegnały władze miasta, rodzina, przyjaciele i znajomi. Dzięki takim ludziom jak Władysław Konefał możemy się dzisiaj cieszyć wolnością w niepodległej Polsce.
Należał do komendy głównej "Orląt". Spędził 5 lat w komunistycznych więzieniach PRL.
Na zawsze pozostanie w naszej wdzięcznej pamięci.

______________________

      Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

11.05.2008

Odchodzą Rudnickie Orlęta

Dzisiaj zmarł Władysław Konefał , pseudonim "Babinicz"- jeden z założycieli rudnickich "Orląt"
Miał 78 lat. Nabożeństwo żałobne zostanie odprawione we wtorek, 13 maja o 14:00, w kościele Trójcy Świętej.
Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci na wieki wieków.

______________________

 Anonsowane wczoraj zawody
w kolarstwie MTB w lesie kopeckim, miały niezwykle efektowną oprawę. Choć startowali zawodowcy, to po nich ...pozostał tor, oddalony zaledwie kilka km od Rudnika, gdzie
z powodzeniem można pojeździć
na rowerze górskim.
______________________

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie   Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

W gazecie "Nowiny", 8 maja br. po raz trzeci ruszyła akcja "Strażacy na medal". Jedną z pierwszych
prezentowanych jednostek jest OSP Rudnik nad Sanem. Akcja polega na głosowaniu za pomocą sms i kuponów
drukowanych w czwartkowych "NOWINACH" na jednostki OSP. Jednostka która otrzyma najwięcej głosów otrzyma
sprzęt ratowniczy.
Na naszą jednostkę można głosować poprzez wysłanie sms o treści osp 015 na nr 7168 koszt 1,22 zł. http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080506/AKTUALNOSCI/305018074&SearchID=73317272953435

[Informację nadesłał naczelnik OSP w Rudnik - Paweł Kazanecki, thx !]
______________________
Orzeł Rudnik - Sokół Nisko 1:2 (0:0).
Jedyną bramkę dla Orła, która na kilka minut dała nam prowadzenie 1:0, strzelił w 60 minucie Młynarski.
Relację z tego spotkanie będzie można zobaczyć w Wiadomościach Sportowych TVM Stalowa Wola.
______________________

Z prasy :

 
  Młodzi piłkarze zagrają w Rudniku
Piłkarski turniej "Z podwórka na stadion", rozegrany zostanie w piątek, 16 maja na stadionie MOSiR w Rudniku.
Także na stadionie w Rudniku w sobotę, 17 maja, odbędzie się piłkarski turniej imienia Marka Wielgusa, dla dzieci.
Obie imprezy rozpoczną się o godzinie 9. Potwierdzenie udziału zgłoszonych drużyn mija 12 maja.
Zgłaszać należy je do trenera Jana Kopcia, tel. (015) 876 16 55 lub 694 674 400.
[Pisz, Echo Dnia]
______________________
10.05.20

  Jutro (niedziela) w lesie kopeckim, na zboczach Góry Głogowiec, zostaną rozegrane zawody rowerów
górskich (MTB)
o Puchar Ziemi Leżajskiej. Rozpoczną się one o 10:00 od wyścigu juniorów. Na finał przewidziano
rywalizację główną w kategorii seniorów. Wtedy to, około godziny 12, na starcie staną gwiazdy tej miary
co Maja Włoszczowska czy Anna Szafraniec. Zawody zakończą się około godziny 15.
Choć o tym niezwykłym leśnym torze była tu już mowa, przypomnijmy, że można tam trafić, jadąc drogą
krajową z Rudnika do Leżajska. Tuż przed Tarnogórą, gdy kończy się las kopecki, należy skręcić w prawo,
przejechać około 400 metrów, a tam właśnie najprawdopodobniej będą zlokalizowane start i meta.
______________________


9.05.2008

Z prasy lokalnej

  Leśnicy stawiają na turystykę

Nadleśniczy Edward Tomecki jest przekonany, że lasy powinny służyć nie tylko do pozyskiwania drewna czy też jako
ostoja zwierząt, ale również do celów turystycznych i rekreacyjnych. Dlatego nie przypadkiem na terenie
nadleśnictwa Rudnik powstały trzy ścieżki rowerowe, a ostatnio komfortowy pensjonat nazwany domkiem myśliwskim.

Pierwsza przyrodnicza ścieżka dydaktyczna powstała w 2000 roku na terenie leśnictwa "Zatyki''. Obejmuje dwie trasy: krótszą, spacerową, o długości 1,5 km i dłuższą - 5 km, z przeznaczeniem do jazdy rowerem. Największą atrakcją jest
tam tak zwane uroczysko "Bardo". Następną ścieżkę otwarto w 2005 roku na terenie leśnictwa Kopki - Chałupki.
W tym miejscu są także podobne trasy śródleśne oraz wygodne miejsce na biwakowanie czy mały postój. Można tam
również urządzić spotkanie towarzyskie. Pod specjalnym zadaszeniem do dyspozycji gości są stoły, ruszt, grill, a także miejsce na ognisko. W Chałupkach niezwykłą atrakcją jest okaz 360-letniego dębu szypułkowego, o obwodzie
pnia 5,3 m. Ale to nie koniec oryginalnych poczynań nadleśniczego Ibmeckiego. W ostatnich dniach został oddany
do użytku domek myśliwski w Leśnictwie Czarny Las niedaleko Rudnika n. Sanem, a niedługo otwarta będzie jeszcze
kolejna przyrodnicza ścieżka dydaktyczna W Zalesiu k. Bojanowa. Nadleśniczy jest szczególnie dumny
z odrestaurowanego domku myśliwskiego. To bardzo ładna, wygodna i przestronna kwatera przeznaczona dla gości przybywających do nadleśnictwa. Ale nie tylko, bo korzystać z niej mogą także turyści. Za stosunkowo niedużą
opłatą można wynająć dowolny pokój lub apartament. W każdej z 5 sypialni jest łazienka i sanitariat, sprzęt audio, komfortowy wystrój z drewna sosnowego. Ponadto w pensjonacie jest sala kominkowa wykonana z modrzewia oraz
w pełni wyposażona kuchnia. W sumie jest tam 10 miejsc noclegowych. Latem wodę w instalacji sanitarnej ogrzewają kolektory słoneczne. Natomiast w okresie jesienno-zimowym do podgrzewania służy piec, w którym spalane jest drewno odpadowe lub awaryjnie gaz. Na zewnątrz domku myśliwskiego znajduje się przestronna weranda i ganeczek, natomiast
na placu altanka i grill. Do dyspozycji gości jest też garaż na dwa samochody. Całość ogrodzona estetycznym płotem drewnianym. Co ważne, goście, którzy chcą podziwiać rudnickie lasy, mogą skorzystać z rowerów, które są na
wyposażeniu pensjonatu.
Leśnicy z Rudnika zapraszają do siebie, a przy okazji promują drewno jako budulec. - Drewno jako surowiec naturalny, posiadający zdolność do samoregulacji wilgotności, stwarza niepowtarzalny, trudny do uzyskania w innych
technologiach, mikroklimat wnętrza budynku - tłumaczy nadleśniczy Edward Tomecki. - To surowiec zdrowy,
przyjazny człowiekowi i środowisku. W krajach, gdzie budownictwo z drewna jest szeroko rozpowszechnione,
statystyczny mieszkaniec tych domów żyje kilkanaście lat dłużej. Muszę też dodać, że eksploatacja naszych lasów
odbywa się w sposób naturalny i nie naruszający podstawowych zasobów leśnych.
[zi, Sztafeta]
______________________

8.05.2008

W prasie lokalnej o Rudniku

   Cud nad Sanem

Rudnickie Centrum Wikliniarstwa z prestiżową nagrodą i szansą na wielką promocję

  Prestiżowa nagroda przyznawana w konkursie "Polska pięknieje, 7 cudów unijnych funduszy" trafiła do Rudnika
nad Sanem. Wczoraj podczas uroczystej gali nagrodę ręczyła ją Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.
Rudnik będzie miał promocję, o jakiej mógł tylko marzyć.

   Kilka tygodni temu Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem zostało nominowane do prestiżowej nagrody "Polska pięknieje, 7 cudów unijnych funduszy". Już sama nominacja spowodowała, że o rudnickim centrum zrobiło się głośno
w całej Polsce. Co warte podkreślenia, Centrum Wikliniarstwa było jedynym nominowanym projektem z województwa podkarpackiego. Wczoraj w Centralnym Ośrodku Sportu na warszawskim Torwarze wręczono nagrody.

   Ogromne wrażenie

- Byłam w kilku miejscowościach skąd pochodzą nominowane projekty i zrobiły to na mnie ogromne wrażenie - mówi
Beata Pawlikowska, która prowadziła uroczystą galę. - Cieszę się, że w tak zaszczytnym gronie przyjdzie mi wręczać państwu nagrody. Każdy z tych projektów został przez jury szczegółowo rozpatrzony i oto są wyniki naszej pracy.

Ankiety z przystąpieniem do konkursu wysłało ponad 100 beneficjentów unijnych funduszy. Wśród najlepszych znalazło
się 21 projektów, a w śród nich w kategorii rozwoju turystyki na obszarach wiejskich nominowano rudnickie Centrum Wikliniarstwa. Ostatecznie wczoraj w południe ogłoszono wyniki. Zwycięzcą zostało nasze Centrum Wikliniarstwa.

   Nowoczesność z tradycją

- Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem jest idealnym powiązaniem nowoczesności z tradycją - mówi Iwona
Gach z wydawnictwa Pascal. - Na dodatek wiklina jest doskonałym i specyficznym produktem lokalnym, który odróżnia
go od innych produktów w całym kraju. Za zwycięstwo w swojej kategorii rudnickie Centrum Wikliniarstwa otrzyma
od nas czek na kampanię reklamową. Wspólnie postaramy się rozreklamować rudnicką wiklinę na całym świecie.
Prestiżowa nagroda "Polska pięknieje, 7 cudów unijnych funduszy" przyznawana jest przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, wydawnictwo Pascal oraz firmę Smart-link. W ciągu najbliższych miesięcy "siedem cudów" będzie
promowało nasz kraj w Brukseli.
[Sławomir Czwal, Echo Dnia]
______________________

7.05.2008


Rudnik nad Sanem, za projekt
Centrum Wikiniarstwa otrzymał dzisiaj główną nagrodę w ogólnopolskim
konkursie "Polska Pięknieje - 7 Cudów Unijnych Funduszy" - w kategorii "Turystyka Na Obszarach Wiejskich".
Wręczenie nagród odbyło się w na warszawskim Torwarze.

______________________

6.05.2008

 To zdjęcie pokazuje, że parking w pobliżu kościoła Trójcy Świętej
w Rudniku staje się coraz bardziej potrzebny.
______________________

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 

W prasie lokalnej o Rudniku

    Rudnik nad Sanem: to dzięki hrabiemu pleciemy wiklinę

  W czeskich Jaroslavicach rudniczanie odnaleźli grób Ferdynanda Hompescha ! - Tak wiele mu zawdzięczamy
- mówią w Rudniku nad Sanem.
Potrafił konno przeprawić się przez wezbrany San. Wygrywał wyścigi z pociągiem. Urządzał szalone polowania i jeszcze bardziej szalone uczty. I choć był Austriakiem, rudniczanie do dziś kochają swojego hrabiego.

Południowe Morawy. U stóp wzgórza, na którym góruje na wpół zrujnowany zamek, jest małe, senne miasteczko.
W rogu cmentarza za ogrodzeniem z kutego żelaza widać zapadający się, zarośnięty mchem nagrobek. Tu jest
pochowany Ferdynand Ernst Graf von Hompesch-Bollheim, pan na Jaroslavicach, Rudniku, Łętowni, Kopkach, Groblach, Łowisku, Tarnogórze, poseł do Rady Państwa, honorowy obywatela miasta Leżajska, założyciel koszykarstwa
i dobroczyńca miasta Rudnik.
Grób odnaleźli: biograf hrabiego, Janusz Chmiel i burmistrz Rudnika, Waldemar Grochowski.
Pomysł, aby zorganizować wyprawę w poszukiwaniu grobu hrabiego, zrodził się po wykładzie o życiu i działalności Hompescha, który wygłosił Chmiel.
- Do ukończenia prac nad biografią autorowi brakowało informacji o miejscu pochówku hrabiego - opowiada burmistrz Grochowski. - Przypuszczaliśmy, że grób Hompescha znajduje się w Jaroslavicach. W wyprawie do Czech pomógł nam zastępca starosty z gminy Sucha Górna, Josef Žerdik, nasz przyjaciel.

Jak to się stało, że dobra rudnickie trafiły w ręce Hompeschów ? Kupił je około 1843 r. Wilhelm von Hompesch, ojciec Ferdynanda. Historycy nie potrafią zrozumieć, dlaczego urodzony w Anglii, wychowany w Niemczech, austriacki baron
zmusił rodzinę do osiedlenia się w biednej galicyjskiej wiosce.
- Nie było tu żadnych bogactw, ani przemysłu, ani kolei - mówi dr Janusz Chmiel, biograf Hompescha. - Wokół całkowity
ugór. Brakowało ludzi wykształconych, przygotowanych do kwalifikowanej pracy, nie mówiąc już o jakiejś pomocy
medycznej. Minęły lata, zanim zbudowano dwór, zanim zjawili się tu rzemieślnicy, lekarz, zanim powstały apteka, czy
młyn. Trzeba było wyobraźni, czasu, cierpliwości i dużo pieniędzy, aby ta ziemia zmieniła oblicze.
A jednak Wilhelm Hompesch wyrwał żonę z dworskiego, wiedeńskiego środowiska i kazał jej zamieszkać pośród nieznanych ludzi, mówiących obcym językiem. Tym bardziej docenić trzeba odwagę, chyba raczej - desperację Wilhelma Hompescha, który będąc człowiekiem inteligentnym i obytym w świecie, musiał doskonale wiedzieć, na co się decyduje kupując Rudnik.

Dziś przemysł wikliniarski w Rudniku i okolicach daje zajęcie 900 rodzinom. W gminie jest 35 hurtowni z wikliną, działa
ok. 50 mniejszych firm zajmujących się handlem wyrobami. W lipcu 2001 r. zarejestrowano stowarzyszenie Korporacja Wikliniarska "Rudnik", które ma na celu m.in. pielęgnowanie tradycji wikliniarskich, promowanie produkcji i sprzedaży
wikliny. Od ubiegłego roku działa Centrum Wikliniarstwa. W zabytkowym budynku byłej szkoły miasto urządziło sale wystawiennicze, aulę konferencyjną, bibliotekę multimedialną, pracownię rękodzieła. W centrum zgromadzono zbiory
związane ze 100-letnią tradycją wikliniarską miasta.Cywilizacja trafia do Rudnika.
Po sprowadzeniu się do Rudnika, Hompeschowie powoli zaprowadzali tu nową gospodarkę. Zaczęli od remontu siedziby, nadając pałacowi kształt litery L. Na styku starej i nowej części stanęły dwie wieże, zaś od strony stawu dobudowano przeszklone galerie.
Ferdynand Hompesch, gdy przejmował ojcowiznę, był już posłem do parlamentu w Wiedniu i człowiekiem bardzo
wpływowym. Przez swoją żonę Zofię z Wallensteinów był spokrewniony z dworem Franciszka Józefa, cesarza Austrii.
W rudnickich dobrach kontynuował dzieło rozpoczęte przez ojca. W lasach prowadził regulację wodną, założył stawy
rybne, wybudował tartak parowy, sprowadził do miasta pierwszego lekarza i aptekarza.
 
Ferdynand zabiegał o wybudowanie drogi bitej w kierunku Leżajska oraz linii kolejowej z Przeworska do Rozwadowa.
Hrabina zajmowała się upiększaniem dworu oraz działalnością dobroczynną. Z jej inicjatywy powstał piękny park oraz drewniana kaplica z ołtarzem wykonanym przez artystów w Zakopanem na wzór ołtarza Matki Boskiej w Monachium.
   

     Wyplatanie szansą na galicyjska biedę

  Jednak baron Ferdynand Hompesch w pamięci mieszkańców zapisał się jako ojciec rudnickiego wikliniarstwa. Wikliny
w Rudniku nie brakowało i w tym surowcu hrabia dostrzegł ratunek na galicyjską biedę. Prosta technika wyplatania nie
była w okolicy obca. Chcąc jednak wprowadzić wikliniarzy w wyższą znajomość sztuki wikliniarskiej, wysłał na swój
koszt kilku młodych Rudniczan na nauki do Wiednia.
Wrócili już jako fachowcy od wikliniarstwa. W 1878 r. Ferdynand sprowadził nauczycieli i założył szkołę koszykarską. I tak Rudnik stał się znanym w Europie ośrodkiem produkcji
wiklinowych mebli. Wyroby miejscowych chałupników sprzedawano do wielu krajów Europy i świata za pośrednictwem
domów handlowych w Wiedniu i Pradze.
Rudniczanie do dziś opowiadają anegdotę o hrabim tarnowskim, który wyruszył kiedyś w podróż do Indii. Na jednym
z targowisk zobaczył piękne, wiklinowe meble. Uznał, że będą niezwykłą pamiątką z egzotycznego kraju i kazał je kupić.
Po uciążliwej i długiej drodze meble trafiły do łańcuckiego pałacu. Hrabia śmiał się kilka dni, gdy po rozpakowaniu
na spodniej stronie kompletu zobaczył pieczątki "Wyprodukowano w Rudniku nad Sanem"
W 1882 roku Hrabia Hompesch założył firmę pod nazwą "Szkoła Koszykarska Karol Józef Krauz we Wiedniu". Wkrótce
została ona zamieniona na duże warsztaty koszykarskie pod nazwą "Prasko - Rudnicka Fabryka Koszykarska w Rudniku
nad Sanem", gdzie zrzeszeni w niej robotnicy wykonywali wyroby i galanterię. Fabryka wydzierżawiła również duży
plac od hr. Tarnowskiego, na którym wybudowała pięć dużych magazynów na wyroby i wiklinę oraz budynki na
warsztaty i dla administracji.
Od 1919 roku w mieście działało 12 firm zajmujących się eksportem wyrobów i 20 firm handlujących na rynku krajowym. Pracowało dla nich w Rudniku i okolicy 3 tysiące warsztatów chałupniczych zatrudniających ok. 15 tys. osób. W 1928 roku część z nich zrzeszyła się w Spółdzielni "Wierzba" należącej do
Związku Producentów Wikliny we Lwowie.
Roczna wartość wyrobów z wikliny produkowanych w Rudniku nad Sanem sięgała 3,6 mln zł. Dla potrzeb rozwijającego
się rzemiosła na miejsce zlikwidowanego Seminarium Nauczycielskiego w 1932 roku przeniesiono do Rudnika nad Sanem Lwowską Szkołę Koszykarską, którą trzy lata później przekształcono w Szkołę Przemysłu Drzewnego, Państwową Szkołę Stolarską.

     
Naród polski polubiłeś

  
Ferdynand hrabia Hopesch zmarł prawdopodobnie 27 wrzesnia 1897 roku. Przekazy mówią, że stało się to po jednym
z słynnych jego zakładów. Podobno konno przeprawił się przez San, rozchorował się i został przewieziony do Wiednia.
Po śmierci ciało przewieziono do majątku w Jaroslavicach.
- W czasie naszej wizyty w Jaroslavicach powstały wątpliwości, co do przyczyn i miejsca śmierci hrabiego - opowiada burmistrz Grochowski. - Miejscowy historyk doktor Martin Markel obiecał, że odnajdzie akt zgonu i sprawę wyjaśni.
Około 1904 roku postawiono Ferdynadowi Hompeschowi na rudnickim rynku pomnik. Ufundowała go wdowa
po Ferdynandzie. Mieszkańcy podczas odsłonięcia popiersia śpiewali :
"Choć obcego pochodzenia byłeś, naród polski polubiłeś"

[Bartłomiej Pucko, Nowiny Rzeszowskie]
______________________

5.05.2008

 Tylko dzięki szybkiej i sprawnej akcji rudnickich strażaków
ten niedawny pożar lasu, w pobliżu mostu kolejowego
na Stróżance, został szybko opanowany.
______________________

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie

4.05.2008

Olimpia Pysznica - Orzeł Rudnik 2:1 (1:0)
W drugiej połowie mecz został przerwany na 15 minut ze względu na burzę.
Info nadesłał Drejek - thx!
Jedyną bramkę dla naszej drużyny strzelił Karol Madej. W następną niedzielę Orzeł zagra w Rudniku
z Sokołem Nisko, aktualnym liderem tabeli.
______________________


Dzisiaj w kościele Trójcy Świętej dzieci z klas drugich przystąpią do I Komunii Świętej.
I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że cała uroczystość ograniczy się do jednej tylko Mszy,
podczas gdy jeszcze nie tak dawno z tej okazji odprawiane były dwie Msze Święte.
Powód jest prozaiczny - niż demograficzny, tak w PSP nr 1 jak i w PSP nr 2 jest tylko jedna druga klasa.
Czy to oznacza, że wkrótce z tych dwóch szkół trzeba będzie zrobić jedną ? Wszystko na to wskazuje.
______________________

3.05.2008

  Kolejna kamera monitoringu na plantach w Rudniku.
Informację i zdjęcie nadesłał Drejek (thx).
______________________

    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 

2.05.2008

  Na rudnickich kortach tenisowych

Na głównym korcie rozegrano już pierwsze gemy.
Rudnickie środowisko tenisowe przesłało podziękowania dla prezesa Jacka
Kochana
, który pomimo tego, że przebywa poza granicami Polski, żywo interesuje
się sportem w Rudniku, udziela bezcennych rad i pomocy, także materialnej,
pozwalających na polepszenie jakości i funkcjonowania kortów w naszym mieście.
______________________



    Kliknij, aby zobaczyć w większym formacie 

1.05.2008

Ze sportu.

Orzeł Rudnik - BudoInstal Turbia 2:1 (1:0)
Bramki dla Orła strzelili
: Warchoł i Marut.
Orzeł rozegrał dobry mecz, a trzeba przy tym podkreślić ambitną postawę naszych zawodników.
Druga bramka, którą strzelił Jacek Marut, była szczególnej urody. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego
piłka trafiła na czternasty metr, a wtedy Jacek Marut uderzył z woleja, nie dając żadnych szans bramkarzowi
gości. Całości pozytywnego obrazu, a na szczęście i zwycięstwa, nie zdołał zakłócić incydent z 89 minuty,
kiedy to nasz bramkarz w kuriozalny sposób przepuścił niezbyt groźny, płaski strzał z rzutu wolnego,
wykonywanego z około 20 metrów.

______________________